Dwujęzyczność dziecka na emigracji – wyzwanie i ogromny potencjał
- Joanna Bernat
- 19 lut
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 23 lut
Coraz więcej polskich dzieci dorasta dziś poza granicami kraju – w USA, Australii, Niemczech,
Francji czy Wielkiej Brytanii. W naturalny sposób stają się dziećmi dwujęzycznymi. Ich
codzienność to dwa światy językowe: język większościowy (szkoły, rówieśników, mediów) oraz
język polski – język domu, emocji i rodzinnych historii.
Dwujęzyczność jest ogromnym darem. Badania pokazują, że dzieci posługujące się dwoma
językami rozwijają elastyczność poznawczą, łatwiej uczą się kolejnych języków, a ich mózg uczy
się sprawnie przełączać między systemami językowymi. Jednocześnie jednak język mniejszościowy
– w tym przypadku polski – wymaga świadomego wspierania. Bez regularnego kontaktu, czytania,
rozmowy i aktywnego używania, może stopniowo słabnąć.
Właśnie tu ogromną rolę może odegrać muzyka.
Piosenka w języku ojczystym nie jest „lekcją gramatyki”. Jest przeżyciem. Dziecko śpiewa, gra na
instrumencie, powtarza tekst wielokrotnie – często nawet nie zdając sobie sprawy, że w tym samym
czasie utrwala struktury językowe, nowe słowa i poprawną wymowę. Melodia wspiera pamięć,
rytm porządkuje frazę językową, a powtarzalność refrenów naturalnie utrwala materiał.
Dla nauczyciela polonijnego muzyka staje się więc mostem – między edukacją językową a radością
tworzenia. A dla dziecka? To po prostu przyjemność.

Komentarze